Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
gwiezdnysyn
Dziś każdy Polak musi sobie odpowiedzieć na trzy ważne pytania: 1) jakim cudem średnia krajowa w Polsce wynosi 3 koła na rękę, a ja na obiad wyjadam kurz spomiędzy kafelków w łazience, 2) czy mam jeszcze miejsce w dupie na kolejnego kutasa i oczywiście 3) jak jeść brunch. Spośród tych trzech pytań najważniejsze wydaje się pytanie o brunch.

Brunch łączy breakfast z lunchem, czyli śniadanie z mały...
m obiadkiem, a więc po polsku to byłoby śniadek, ewentualnie obiaś. Radykałowie sugerują, aby trzymać się polskiej nazwy, czyli drugie śniadanie, ale drugim śniadaniem jeszcze nikt nikomu nie zaimponował.

Jak zatem jemy brunch. Otóż, brunch jemy między 10:00 a 9:45, czyli wstecz. Akceptowalne posiłki to takie, w których jest dużo fajnych zagranicznych literek takich jak "s", czyli sushi, kuskus i bambus. Pomidor jako warzywo powszechnie dostępne jest mało wskazane, chyba że jemy bruschettę, czyli taką bardzo drogą grzankę. Natomiast niedozwolone są posiłki z przewagą spółgłosek lokalnych, takich jak "ś" lub "ć", czyli śmietana, ćwikła, liść.

Ale i tu trzeba uważać, gdyż istnieją słowa-pułapki, takie jak na przykład smalec albo salceson, bo niby jest "s", ale jest też bliskie sąsiedztwo "l", które się kojarzy z lewatywą, czyli stolicą Podkarpacia, i wtedy wszystko idzie w kibel i już nigdy do niczego nie dojdziesz.
make life harder
Reposted frompl pl viakociolek kociolek

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl